LIBERUS i Spółka

Firma LIBERUS i Spółka prowadzi działalność liberacko-artystyczną.
LIBERUS – od Liberuś – niebieski miś – asystent na warsztatach, ale także od LIBER(URS)US, liber – łac. ‘książka’ i ‘wolny’, ursus – łac. ‘niedźwiedź’
U – użytecznie, urokliwe, umiejętnie, uniwersalnie
R – różnorodnie, regionalnie, rozwijająco, rozrywkowo
S – samodzielnie, solid(ar)nie, spektakularnie, skutecznie


W ofercie:
Warsztaty liberacko-ekologiczne z elementami performance’u dla różnych grup wiekowych (od przedszkola do 150 lat) z możliwością dostosowania tematyki do potrzeb odbiorców, np. „Morskie spotkanie z liberaturą”, „Zaproszenie do Haikarni”, „Leśne klimaty w dzieł(k)ach liberackich” (zamawianie spotkań liberackich i pamiątek – Barbara Zakrzewska – tel. 511 816 965, mail: silvare@vp.pl lub na priv na fb) ;

Dodatkowa oferta – miniksiążeczki typu” Kamienne”, „Kamień pełny słów”, „Zapisane w kamieniu” czy muszelkowe haiku Barbary Zakrzewskiej


• Projekt „Pięćdziesiąt pamiątek na 650. rocznicę nadania Ostrołęce praw miejskich”:

  1. Kubek z kraską

2. Kubek z niebieskimi bratkami

3. Kubek z żółto-niebieskimi bratkami

4. Kubek z żab(k)ami

5. Kubek z sierpówką

6. Kubek z dudkiem

7. Nowatorski zestaw pocztówek „Ostrołęckie kartki z nadzieją na… ” z serii „Ptaki”  to 11 semirealistycznych  wizerunków ptaków ( il. Natasza Nowak) oraz leluja (projekt graf. Igor Bastek) –  tradycyjna wycinanka kurpiowska, która symbolizuje drzewo łączące ziemię z niebem. Pocztówki wraz z okładką stanowią książkę liberacką –  pamiątkę na 650-lecie Ostrołęki, ale także świetny prezent nie tylko dla ostrołęczan. Zestaw jest zainspirowany  „Pieśnią słoneczną” św. Franciszka, głosi pochwalę piękna świata. Łączy cechy albumu przyrodniczego, zbiorku poezji (w tym haiku) i fr. prozy, zawiera ciekawostki na temat popularnych na Kurpiach ptaków, co nawiązuje do łacińskiego napisu Haec avis protege (Tę, ptaku, chroń) z herbu Ostrołęki. Całość da się ułożyć jak puzzle, bo na odwrocie każdej kartki są elementy lelui, spajającej całość. Układanie puzzli sprawdza się świetnie u małych dzieci, daje im wiele radości. Każdy znajdzie w zestawie coś dla siebie, nawet cytaty z Dwanaście srok za ogon S. Łubieńskiego czy Księgi pieśni Konfucjusza… Teksty – Barbara Zakrzewska. Wydane w 2022 r. przez firmę LIBERUS i Spółka.

Przykładowy tekst na odwrocie „Jaskółek”:

Jaskółka dymówka (Hirundo rustica), bardzo podobna do oknówki – symbol światła, odrodzenia, nadziei, atrybut domu.

Prawie nigdy nie siada na ziemi – jedynie aby zebrać błoto do budowy gniazda.

Niezwykle waleczna, zaatakuje nawet kota! Ostrzega krótkim „ciwit ciwit”, śpiew – piskotanie –  przerywa terkotem. Przed odlotem po ok. 30 tysięcy osobników łączy się w stada, nocują wtedy w trzcinowiskach.

U S. Łubieńskiego czytamy: „Arystoteles uważał, że jaskółki i jastrzębie kryją się przed chłodem w jaskiniach (…).  Olaus Magnus, XVI-wieczny arcybiskup Uppsali, był przekonany, że jaskółki nigdzie nie wędrują, tylko (…)  zanurzają się pod wodę. Tam zbijają się w ciasne kłębki, ptak przy ptaku, skrzydło w skrzydło, i czekają na przyjście wiosny.” (Sosnówka pachnąca żywicą w: Stanisław Łubieński, Dwanaście srok za ogon, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016, s. 33)

Najwyższy balkon widowni w teatrach i salach koncertowych nazwano jaskółką.

Stan Borys pięknie rozsławił na całym świecie „Jaskółkę uwięzioną”…

8. Motywatory-zakładki z Liberusiem (14 wariantów)

9. Ostrołęcki pakiecik liberacki (neutralny i spersonalizowany, np. dla Mamy, Babci, Taty, Dziadka, Cioci, Wujka)

10. Magnesiki wg specjalnie opracowanego stempla, szczególnie cenne, bo wykonane z sercem przez „Motylki”, a wypalone przez p. Katarzynę Ziębę, albo w Cacku.

11. Naszyjniki z włóczki w kolorach Ostrołęki (biżuteria ostrołęcka)

12. Tom łączący poezję i prozę – I(nk)luzje Barbary Zakrzewskiej wydane przez LIBERUSA, dodruk wcześniejszej publikacji TPO z 2020 r.

Już tytuł wskazuje, że Czytelniczka/ Czytelnik może znaleźć w zbiorku także coś ukrytego. I rzeczywiście jest tam tekst niewidzialny. Znajduje się on w prozie (6 utworów), która – jak bursztyn inkluzję – „obejmuje” teksty poetyckie. Tomik liczy 61 tekstów głównych (6+1= 7) oraz 9 haiku (61+9=70). Oczywiście jeszcze „inkluzja”, która przeziera z tylnej okładki, o co zadbał p. Tomasz Kalinowski. Zadbał również o komóreczkę plastra miodu w tytule…
Integralną częścią zbioru są klimatyczne ilustracje, wykonane przez Nataszę Nowak, która mogłaby być wnuczką autorki, a połączyła je międzypokoleniowo wystawa dzieł liberackich podczas Nocy Bibliotek.
Trzy części: INKLUZJE, (O)L-ŚNIENIA i ILUZJEróżnorodne tematycznie, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie – od pochylenia się nad losem kreta czy gąsienicy pazia królowej po zbrodnie w Markowej, Halabdży czy Jerozolimie… Z małego zła rodzi się przecież wielkie zło. W utworach jednak przeważa maleńkie i wielkie Dobro, a słowo apokatastaza, zaczerpnięte z tekstu o. Wacława Oszajcy, daje nadzieję każdemu.
Wiersz inkluzyjny na s. 30 można czytać zupełnie zwyczajnie, ale można też wyłuskać z niego wydzielone słowa, by mieć drugi wiersz (konkretny).
Jeśli choć jedna fraza kogoś zaciekawi czy wzruszy, zadanie zostało spełnione. Wiele tekstów w tym zbiorze zdobyło znaczące miejsca w ogólnopolskich konkursach literackich, ale najważniejsza jest opinia Czytelniczek i Czytelników. Sylwia

Fragment tekstu dr Małgorzaty Parzych na temat I(nk)luzji, który ukazał się w „Przydrożach” nr 8(2021) :
Można zwyczajnie – dla piękna.
O poetyckiej wizji świata i lit(b)eratury Barbary Zakrzewskiej

(…) Tomik I(nk)luzje to oryginalna całość, którą tworzą utwory poetyckie i krótkie formy prozatorskie autorki oraz intrygujące ilustracje Nataszy Nowak wplecione w tekst właśnie niczym tytułowe inkluzje. Artystyczna pełnia i bogactwo symboli.
Inicjacja w życie – inicjacja w śmierć
Od dzisiaj będziemy wspólnie odczytywać tajemnicze palimpsesty. Każdy z nas kryje w sobie inkluzję, omotaną wieloma warstwami przeżyć – czytamy w pierwszym fragmencie prozy o tytułowych inkluzjach. Wyrażone w tych słowach przekonanie, że w każdym człowieku, w każdym zdarzeniu, w najmniejszym mikrokosmosie ludzkiego istnienia, kryją się pewne tajemnice mające swe źródło w Cieniu, towarzyszy nieustannie osobie mówiącej. W każdym z nas ukryta jest – niczym inkluzja w bursztynie – tajemnica. Odkryć prawdę o sobie, odkryć prawdę o świecie i życiu, to umieć dostrzec ów złowrogi Cień, nie bać się wieczności i nieskończoności, której zarodek nosi każdy człowiek, któremu przyszło wieść skończone życie, w którym nieustannie odczuwamy napięcie pomiędzy tu i teraz, a tym co nasz materialny świat przerasta – oddechem wieczności.
Z drugiej strony ów złowrogi Cień to również skłonność do zła, która gdzieś ukrywa się w człowieku, zdolność do zadawania śmierci. Najczęściej zupełnie bezmyślnie i bezrefleksyjnie. „Jak nieprawdopodobnie łatwo było wydrylować życie z tak bezbronnej istoty” – Czytamy w wierszu Inicjacja. Wciąż na nowo – niczym w biblijnym ogrodzie Eden człowiek przeżywa inicjację w życie i śmierć. „W każdym ogrodzie rośnie jakieś lokalne drzewo wiadomości”. Dzieciństwo kończy się z chwilą, gdy odkrywamy śmierć oraz fakt, że my także możemy ją zadać. Gdy zdobędziemy wiedzę, że my śmiertelni możemy innym nieść śmierć. To koniec beztroski, a początek zmagania się z kruchością istnienia, ale też – przynajmniej dla niektórych – początek bardziej uważnego przypatrywania się otaczającemu nas pięknu. Cały świat podszyty jest przeczuciem końca. Tylko ci, którzy potrafią dostrzec piękno świata, widzą więcej niż tylko to, co dostępne naszym oczom – są bardziej. Ocalają świat. Noszą w sobie odbicie nieskończoności, bo piękno jest nieśmiertelne.
Przyznam, że w lekturze utworów Barbary Zakrzewskiej, bardzo mnie to napięcie pomiędzy pięknem świata – roślin, ptaków, muzyki, obrazów, owadów i ludzi – a pojawiającą się znienacka śmiercią niepokoiło, trzymało w napięciu, zaskakiwało. Wiersz Kraski. Zachwyt nad tytułowymi ptakami budującymi gniazdo (jakże metaforyczny obraz skądinąd), barwnie, przepięknie, sielsko. Feeria barw i …”metaliczny trzask/ drżąca garstka piór spada niczym gruda ultramaryny (…) to naprawdę banalne” , jakże wciąż zaskakujące i bolesne. Obraz chłopca całującego lufę po zestrzeleniu ptaka został już ze mną na zawsze jako przestroga i jako kolejne potwierdzenie słów Hanny Arendt. Inkluzja w moim całkiem prywatnym przeżywaniu twórczości Barbary Zakrzewskiej.
Poetka nie pozostawia czytelnika bez nadziei. W poszczególnych utworach odnajdujemy bezustannie tę wiarę, że można ocalić piękno i dobro, które czyni ten świat bardziej przyjaznym. „Wielki Ikonograf ma zwyczaj zostawiać miejsce na ledwie wyczuwalną woń nimbu u każdego” czytamy w końcowych wersach wiersza Ikonograf. Stwórca wierzy w swe dzieło, czemuż i my nie mamy mieć nadziei, że złowrogi Cień nie zawładnie naszym światem? (…)